Psalmy 1-6 powstawały od 12.12.2025 do 18.12.2025, przez 6 dni

Psalm 1

 

Ty mnie Panie ocaliłeś,

Wydobyłeś z błota i postawiłeś na skale,

Moje stopy się nie chwieją dzięki Tobie,

I dzięki Tobie pewne są moje kroki,

Dzięki Tobie Panie jestem zdrowy,

Tobie zawdzięczam wszystko co posiadłem,

Ty Panie w niebie krzyknąłeś "On!",

Jego ocalę,

Bo całe życie był sługą innych,

Innym służył i na barki brał cierpienie,

Nie kryłem Panie się w łatwości,

Nie wywyższam się ponad innych,

Twoją wielkość opisuje przed całym światem,

I nie ukrywam Twojej wielkości,

Dzięki Tobie Panie upadną moi przeciwnicy,

Bo mnie wywyższyłeś,

Dzięki Tobie Panie ocalałem,

Nie zawiodłem nadziei jaką we mnie położyłeś,

Nie zawiodłem Cię o Panie,

Nie dałem szatanowi powodu do szyderstwa,

Szatan chce być moim rywalem, a nie przyjacielem,

Za lepszego się uważa,

Czy to nie pycha prowadzi do upadku?

Ty wiesz o Panie co powiem,

Zanim zdanie dokończę,

Ty wiesz jak się ta saga skończy,

Pycha kroczy przed upadkiem,

Psalm 2

 

Nieraz zastanawiałem się o Panie,

Jak postępować, czy obarczać Cię modlitwą, prosić o siłę?

Czy zmężnieć i z Twoim błogosławieństwem wszystkiego dokonać,

Siły mi Panie nie dałeś bo to niemożliwe,

Ale wspierałeś mnie Panie w gorszych chwilach,

A wcale nie musiałeś!

I tak bym się podniósł i dalej Cię błogosławił,

Bo tak wielki jest Pan, Jego miłość jest bezinteresowna,

Co Jemu dało powiadam wspieranie mnie w gorszych chwilach,

Jedynie na barki wziąłeś o Panie ciężar,

Czyńcie dobro, powiadam!

A za każdym razem gdy uczynicie świat lepszym,

Chwałę Panu oddajcie,

Taka modlitwa jest Panu najmilsza,

Czynem i czystością jest bowiem wzmocniona,

 

 

Psalm 3

 

Któż się sprzeciwi mojemu Bogu?.

Kto powie "Pan jest słaby"?,

Kto powie że słaby jest Ten,

Który może wszystko a nic nie robi,

Lub Ten który tworzy i niszczy,

Ten który ocala, lub sieje zagładę,

Kto za występnymi podąży,

Dla niektórych Boga nie ma,

Oni są uczeni, zdobyli wiedzę i przywileje,

I niby wielką mądrość posiedli,

Ponieważ mówią "Nie ma Boga",

Wydają się uczonymi,

Lecz co zrobicie gdy wasza godzina wybije,

Wtedy będziecie mnie wspominać,

Będziecie mówić "Myliłem się",

"Och oby tylko on miał rację",

A dziś naigrawacie się ze mnie,

Wypominacie w tekstach uczonych,

I myślicie jeszcze długo zanim umrę,

Ważne że teraz mam rację,

Pan mnie przygotował do bitwy,

Naostrzył mój umysł i wyćwiczył ciało,

Nie wygracie ze mną żadnego sporu,

Pana mego będę bronił zaciekle,

On moim wybawcą,

Pan kocha sprawiedliwość,

Głupich i występnych ignoruje,

Cóż z tego że trafisz do Nieba,

Skoro będziesz tam krótko i Pana mego nie spotkasz,

Co ci dały tomy wiedzy, dyplomy, pieniądze?

Gdy całe życie byłeś głupi, przemądrzały,

A po śmierci Pana nie spotkasz,

Pana spotka człowiek czysty sercem,

Gdyż w miłości ma Pan upodobanie,

Pan posiadł wszelką wiedzę,

Zna wszystkie tajniki nauki, których nie odkryjemy w najdalsze pokolenia,

Pan jest mądry,

Dlatego w miłości ma On upodobanie,

Psalm 4

 

Ty o Panie siedzisz w niebiosach,

Patrzysz się na Nas i oceniasz,

Względem własnej mądrości,

Karzesz bądź ocalasz,

Rzadko Nas Panie odwiedzasz,

Życie jest nieistotne,

Po co się urodziłem zapytasz?

Aby się cieszyć, aby pracować,

Aby się cieszyć miłością, żartem,

Aby miłować i aby się poprawiać,

Czemu Panie jego wywyższyłeś?

Co on ma w sobie takiego?

Nic powiadam, bracie mój,

Chciałem świat od małego naprawiać,

Nigdy nie chciałem być wyjątkowy,

Ale niestety jestem,

Ukrywam się próbuję żyć normalnie,

Chciałbym iść do pracy i cieszyć się,

Pożartować z kolegami, albo być normalny,

Życie mi się marzy normalne z kobietą,

Skromne, radosne, proste,

Zawsze jedynie tego pragnąłem,

Zamiast tego mam wielką misję,

Wywyższony, w prostym świecie,

W którym wielkość się liczy i władza,

O, rzadko nas Panie odwiedzasz

 

Psalm 5

 

Nie bójcie się kochani!

Nie bójcie się Pana mego,

Większość trafia do Nieba,

Bo Pan jest miłosierny,

To jest podszept szatana,

Jak, Ty, taki grzesznik do Boga?

Szatan rządzi strachem,

I przez wady oczernia,

Nikt nie jest perfekcyjny,

Szatan jest naszym wrogiem,

Nie przejmujcie się zanadto,

Nie warto złego słuchać,

W sercu macie Boga,

I drogę niech Wam serce pokaże,

Żadna droga nie jest perfekcyjna,

Trzeba przede wszystkim być sobą,

Niedługo moja książka i wszystko się tam wyjaśni

 

Psalm 6

 

Szukajcie a znajdziecie mówi Pismo,

Pana odnaleźć niełatwo,

Należy mieć odważne serce,

I na barki brać trudy,

Całym się poświęcić, wszystko dla idei,

Gdy świat już Boga odrzucił,

I nawet ja w Niego nie wierzyłem,

Ale chciałem poprawiać i uczyć,

Wiara zacofana, kościoły pyszne,

Wierzący ludzie chcieli być lepsi,

Od reszty, w zacofanej religii się kryli,

Najlepsze osoby, chciały świat ratować,

Poprawiać, a nie modlić się i oczekiwać,

Poprzez modlitwę, liczyć na łaskę Pańską,

Gdy tak naprawdę lepszymi się czuły od reszty,

Wartościowi ludzie życie kochali,

I byli wdzięczni za to że coś mogą,

A nie ukrywali się w murach,

I liczyli na łaskę, bądź nagrodę za uległość,

Uległość Panu nie jest miła,

Pan zna swoją pozycję,

Pan jest bowiem stworzycielem,

I mówi czcicie Mnie, a nie znacie Mnie,

I nie wiecie kim jestem, póki nie poznacie,

Nie jest dojrzałemu człowiekowi Bóg potrzebny,

Gdyż umie swoim życiem tak pokierować, by szczęście odnaleźć,

Odnajdźcie szczęście, właściwie życiem kierując,

I nie obarczajcie Boga, nie obarczajcie Go

 

Psalm 7 (27.12.2025)

 

Panie Twa wierność, jest większa niż szatan,

Mimo że on mnie próbuje, i z nim przegrywam,

Ty Panie trwasz w wierności przy mnie,

Łzy same lecą, kazałeś mi psalm napisać,

Niech o Twojej wierności i miłości śpiewają,

O Panie, w ludziach nadzieja,

Ty nas Panie umiłowałeś, na nas postawiłeś zakład,

Szatana szanują wszyscy, rządzi on przez wady,

Zaś Ty Panie, wierzysz w nas i bierzesz to na barki,

Pan nasz cierpi, bo na nas postawił, a szatan zwycięża,

Widziałem anioły upadłe, myślą oni tak samo jak zepsuci ludzie,

Wierzą w szatana tak jak my wierzymy w bogaczy,

Z naszego zepsucia uczyniły sobie drogę,

Aby tylko Boga obrazić, aby tylko mieć rację,

Płaczmy wszyscy nad naszym Panem,

Psalmy stary testament

Psalm 18

 

Pan mnie nagradza za moją sprawiedliwość,
odpłaca mi według czystości rąk moich.
Strzegłem bowiem dróg Pańskich
i nie odszedłem od mojego Boga,
bo mam przed sobą wszystkie Jego przykazania
i nie odrzucam od siebie Jego poleceń,
lecz jestem wobec Niego bez skazy
i wystrzegam się grzechu.
Pan mię nagradza za moją sprawiedliwość,
za czystość rąk przed Jego oczyma.
Ty jesteś miłościwy dla miłościwego
i względem nienagannego działasz nienagannie,
względem czystego okazujesz się czystym,
wobec przewrotnego jesteś przebiegły.
Albowiem Ty wybawiasz naród uniżony
a pognębiasz oczy wyniosłe.
Bo Ty, Panie, każesz świecić mojej pochodni:
Boże mój, oświecasz moje ciemności.
Bo z Tobą zdobywam wały,
mur przeskakuję dzięki mojemu Bogu.
Bóg - Jego droga jest nieskalana,
słowo Pana w ogniu wypróbowane;
On tarczą dla wszystkich, którzy doń się chronią.
Bo któż jest Bogiem prócz Pana?
Lub któż jest Skałą prócz Boga naszego?
Bóg, co mocą mnie przepasuje
i nienaganną czyni moją drogę,
On daje moim nogom rączość nóg łani
i stawia mnie na wyżynach,
On ćwiczy moje ręce do bitwy,
a ramiona - do napinania spiżowego łuku.
Dajesz mi tarczę Twą dla ocalenia,
i wspiera mnie Twoja prawica,
a Twoja troskliwość czyni mnie wielkim.
Wydłużasz mi kroki na drodze
i stopy moje się nie chwieją.
Ścigam mych wrogów i dopadam,
a nie wracam, póki nie zginą.
Starłem ich, nie mogli się podnieść,
upadli pod moje stopy.
Mocą mnie przepasujesz do bitwy,
sprawiasz, że przeciwnicy gną się pode mną,
zmuszasz wrogów moich do ucieczki,
a wytracasz tych, co mnie nienawidzą.
Wołają - lecz nie ma wybawcy;
do Pana - lecz im nie odpowiada.
Jak proch na wietrze ich rozrzucę,
zdepczę jak błoto uliczne.
Ty mnie ocalasz od buntów ludu,

 

Psalm 69

 

Wybaw mnie, Boże,
bo woda mi sięga po szyję.
Ugrzązłem w mule topieli
i nie mam nigdzie oparcia,
trafiłem na wodną głębinę
i nurt wody mnie porywa.
Zmęczyłem się krzykiem
i ochrypło mi gardło,
osłabły moje oczy,
gdy czekam na Boga mojego.
Liczniejsi są od włosów mej głowy
nienawidzący mnie bez powodu;
silni są moi wrogowie,
nieprzyjaciele zakłamani;
czyż mam oddać to, czegom nie porwał?

 

Boże, Ty znasz moją głupotę
i występki moje nie są zakryte przed Tobą.
Niech przeze mnie nie wstydzą się ci, co Tobie ufają,
Panie, Boże Zastępów.
Niech przeze mnie się nie rumienią ci, którzy Ciebie szukają,
Dla Ciebie bowiem znoszę urąganie
i hańba twarz mi okrywa.
Dla braci moich stałem się obcym
i cudzoziemcem dla synów mej matki.
Bo gorliwość o dom Twój mnie pożera
i spadły na mnie obelgi uwłaczających Tobie.
Trapiłem siebie postem,
a spotkały mnie za to zniewagi.
Przywdziałem wór jako szatę
i pośmiewiskiem stałem się dla tamtych.
Mówią o mnie siedzący w bramie
i śpiewają pieśni ci, co piją sycerę.

Lecz ja, o Panie, ślę moją modlitwę do Ciebie,
w czasie łaskawości, o Boże;
wysłuchaj mnie w Twojej wielkiej dobroci,
w zbawczej Twej wierności!
Wyrwij mnie z bagna, abym nie zatonął,
wybaw mnie od tych, co mnie nienawidzą,
i z wodnej głębiny!
Niechaj mnie nurt wody nie porwie,
niech nie pochłonie mnie głębia,
niech otchłań nie zamknie nade mną swej paszczy!
Wysłuchaj mnie, Panie, bo Twoja łaska pełna jest dobroci;
wejrzyj na mnie w ogromie swego miłosierdzia!
Nie kryj swego oblicza przed Twoim sługą;
prędko mnie wysłuchaj, bo jestem w ucisku.
Zbliż się do mnie i wybaw mnie;
uwolnij mnie przez wzgląd na moich wrogów!

Ale ja jestem nędzny i zbolały;
niech pomoc Twoja, Boże, mię strzeże!
Pieśnią chcę chwalić imię Boga
i dziękczynieniem Go wysławiać.
Milsze to Bogu niźli bawół,
niż cielec, co ma [już] rogi i racice.
Patrzcie i bądźcie radośni, ubodzy,
niech ożyje wasze serce, którzy szukacie Boga.
Bo Pan wysłuchuje biednych
i swoimi więźniami nie gardzi.

Niechaj Go chwalą niebiosa i ziemia,
morza i wszystko, co w nich się porusza.